Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post autor: RóżA » 03 lut 2007, 20:10

Początek drugiej połowy to zdecydowanie ożywienie się gry Kanonierów. W końcu przebudził się Thierry podrywając do gry cały zespół. Później Senderos :? Nie rozumiem dlaczego Wenger zostawił go na boisku w drugiej połowie, widać było że dzisiaj chłopak sobie nie radzi. Czy należała się czerwień? Tak. Gracz Boro (nawet nie wiem dokładnie kto) wychodził sam na sam a Philipe bezpardonowo ściął go z nóg. Gdyby nie geniusz Thierry'ego to czekałaby nas kolejna porażka, na całe szczęście znów pokazał klasę. Remis... kolejny... a mieliśmy zacząć walczyć o mistrza...

Wróć do „Anglia”