Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post autor: rkoeman » 05 lut 2007, 10:27

najlepsze jest to ze real wcale nie gral tak zle jak ostatnio - za to zbyt nerwowo. zbyt chaotycznie. zbyt mocno do przodu w momencie gdy trzeba bylo pomyslec i spokojnie wymienic kilka razy pilke. porazka nie byla zasluzona bo sedzia powinien dac min. jednego karnego dla realu a nieto trafil w poprzeczke. w druga strone arbiter tez sie powaznie pomyslil i to dwa razy - powinien dac zolta kartke dla diarry gdy ten zrobil karnego (pozniej nie zatrzymalby kontray tak brutalnym wejsciem) i pokazal spalonego ktorego nie bylo a dwich pilkarzy levante bylo sam na sam z ikerem

dni capello sa policzone bo biale chusteczki, wyniki sondy na marce pokazuja to o czym pisalem - atmosfera jet tak fatalna ze gorzej byc nie moze. jakos trzeba ja oczyscic wiec ktos musi odejsc.

przyznam sie ze tydzien temu glosno zastanawialem sie co bedzie jak real przegra z levante. dzisiaj bede mial okazje sie przekonac

pociesze was jednak kibice realu jednym - zawsze mogliscie przegrac z malaga 5-1 jak barca w pierwszym sezonie ryjka. wtedy myslalem ze jest koniec swiata :D

Wróć do „Hiszpania”