Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post autor: Akarin » 05 lut 2007, 20:04

Capello problemów narobił sobie tymi wielkimi zapowiedziami, typu "dajcie mi 50 dni, a ..." to go zgubiło, wiadomo, większość fanów nie uwierzyła, bo nie da się zbudować zespołu w 50 dni. Zaczął działać swoją ścierzką, czyli budujemy zespół od defensywy a w ofensywie to myślał, że jeden Ruud pyknie 40 bramek w sezonie i będzie pięknie, liczył na swoje szczęście chyba, a szczęście na niego nie. Defensywę wzmocnił, ale takimi oraczami jak Diarra, który ma za zadanie odebrać piłke przeciwnikowi i podać do najbliższego zawdonika żeby ten rozegrał, a takiego w Realu nie ma. To sprowadzili Gago, bo Dela Red to Hiszpan, czyli źle. I taki młody Argentyńczyk z dnia na dzień miał dźwignąć wielki Real i poprowadzić do sukcesu, a młody jak narazie nie daje rady i są problemy. W Realu brakuje mediapunto, palymakera czy jak go tam zwał, kogoś kto by poderwał drużynę i rozegrał trochę piłkę, przy okazji myśląc i patrząc na ustawienie kolegów z teamu. Miałbyć Kaka :roll: a tu już jest błąd Mijatowicia (tak się pisze jego nazwisko? ) i Calderona, nie ma Kaki, nie ma nikogo kto by rozgrywał, trzaba po Zindane znowu sięgnąć :P

Wróć do „Hiszpania”