Oni wiedza ze klub jest jak kobieta a ta nie zawsze moze byc najlepsza najpiekniejsza budzic powszechny szacunek czy zazdrosc.Miewa swoje humory mniejsze lub wieksze kryzysy (wersja dla klubu, menopauza lub okres dla kobiet).Tylko prawdziwa milosc przysloni wady klubu/kobiety i sprawi ze jestes z nim/nia na zawsze (albo przynajmniej dluzej niz trzy tygodnie).Oni zawsze chca byc na topie nie mozna ich za to winic
Ja kocham jeden klub do smierci ale to dlatego ze jestem romantykiem.
Wracajac do glownego tematu.Uwazam podobnie jak chyba zarzad Realu ze zwolnienie teraz Capello byloby bledem.Powinien popracowac przynajmniej do konca tego sezonu.Osobiscie widze przed Realem lepsze dni.
Barcelona niedlugo bedzie miala kilka bardzo trudnych spotkan - prawdziwa sciezka zdrowia dla druzyny z Katalonii zakonczona pewnie strata kilku punktow.Real moze to wykorzystac i awansowac nawet na pozycje lidera (chociaz moze lepszym slowem byloby wczolgac sie).Jezeli do tego uda sie przejsc Bayern co z pewnoscia jest w zasiegu Realu tym bardziej iz wiemy jak mistrz Niemiec teraz gra to humory beda zdecydowanie lepsze a atmosfera powinna sie poprawic.
Capello potrzebuje czasu a gadka szmatka w stylu "50 dni" nic tutaj nie znaczy.Capello nie jest zbyt slowny wiec nie mozna brac wszystkiego co on mowi na serio bo jest to nawijanie makaronu ("moze inni szkoleniowcy poszliby do Turynu na kolanach ale ja nie" czerwiec 2006 do dziennikarzy - "widzimy sie na obozie przygotowawczym Starej Damy w sierpniu"
Fabio \o/


