Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 06 lut 2007, 1:21

Już wcześniej czytałem co napisaliście i miałem nie zły ubaw... a już całkiem nie rozpierdzielił news na stronie głównej "Real na dnie" :shock: To jak to jest ? kryzys ? Dziwne w tym sezonie mało kto w lidze gra na równym poziomie od początku, wachania formy są aż nadto widoczne. Barca i tak rozdaje karty, ale mimo takich zmian wciąz są w grze.


Przeciesz ten wczorajszy mecz Real zagrał 3 razy lepiej niż np. z Valencią gdzie mu wyszła jedna kontra :!: Levante zagrało jak Real z Valencia a Real jak Valencia w tym wspomnianym meczu. Czyli non stop swoją gre, i wiele okazji tylko brak szczescia.

Bo chyba zbyt bardzo co nie którzy kieruja sie zdaniem innych :roll: Tu chyba Koeman wspomniał o tym że Real naprawde nie zagrał słabo, był pod grą, próbował szybko odpowiedzieć, może za szybko. Miał poprostu pecha, ale kuźwa nie popadajmy a jakieś fazy, bo był w tym meczu dwa razy lepszy.

To jest ciekawe że gdy Real wygrał w śmierdzącym stylu 1:0 z Valecnią, wyprowadzając jedną konto to było git, a gry zagrał dobry mecz ale zabrakło mu szczecie i "kropki nad i" zaczyna sie [']

Jarzyna ma 100% racji co do odejscie Fabio, wybory jak wybory przeciesz Real nie miał by żadnej gwarancji że gdyby zasilił ich Kaka, Robben czy Adrian Monk to nie było by podobnej sytuacji. Teraz tylko fani Real powinni miec nadzieje że Fabio wie co robi... bo jesli podja takie a nie inne kroki, to najwyrazniej wie co chce osiągnąć. A on zazwyczaj to osiąga.

Wróć do „Hiszpania”