Bramka Iniesty - klasa
Ogółem mecz słaby, Anglicy mnie zaskoczyli na minus, zero koncepcji gry, Gerrard najbardzie sie starał w drugiej lini, ale jakos tak grali bez pomysłu. A zaczeli z dużego "C" bo siedli na Hiszpanów ostro. Potem trio Valecnia Albelda, Silva i Angula ułożyli to w drugiej lini i gra Hiszpanów sie bardzie "kleiła", nawet same kontry były "z głową" - a np SWPower jak jeździec bez głowy. Peter Patyk dziś wszystkie pojedynki główkowe kończył faulem. Ile on sie razy zawieszał na ramieniu obrońców. A to rozgrzewka bo czeka na nie bawem c.d Puyol kontra Crouch
Mistyk to juz był atak rozpaczy Anglików niż murarstwo Hiszpanów. Oni mogli juz grac na kąsanie



