Po podpisaniu kontraktu Ayali z Villarrealem pomyslałem sobie, ze Andrade byłby idealnym kandydatem na zastepce Argentynczyka, badz Milito.
Dziwna decyzja, bo raczej watpliwe, zeby Ayala rzadał duzych pieniaedzy, przynajmniej takich, ze Ches nie potrafili ich mu dac, a Villarreal tak. Carboni strasznie miesza. Soler stara sie wszystko łagodzic, ale jesli Włoch pozbedzie sie Albeldy to bedzie mu trudno utrzymac sie na stołku. A głosy chodza, ze nie chce podpisac kontraktu z Davidem... Moze szykuje kolejnego rodaka na jego miejsce...



