prasa w hiszpanii pisala o tym dlugo. real po prostu nie dostal kredytu na zakup tego pilkarza (bo akurat nie mial plynnosci finansowej) i musial sie jakos wycofac z tego zakupuW wielu aspektach się zgodzę, zwłaszcza jeśli chodzi o finanse klubu. Z Milito to nie wiem w końcu jak było bo niby zdaniem Del Corrala był podatny na kontuzje w przyszłości.
a co do camacho to zwonil go niejaki raul gonzalez blanco biagajac na skargi do pereza i buntujac szatnie - bo mial zostac posadzony na lawe. o tym tez bylo glosno i nie dziwie sie ze camacho sie wkurzyl



