RealFan pisze:Z Hierro to trochę inna sytuacja bo on już i tak nie prezentował aż tak wysokiego poziomu co wcześniej. Prawdopodobnie w końcu straciłby miejsce w składzie.Bardziej mógłby pełnić rolę duchowego przywódcy niż podstawowego gracza
Mamy dwa tu przypadki niepodważalnych liderów i przywódców w jednym. Pytanie - "Dlaczego zarząd zachował się wobec Hierro nie fair?". Jeśli dobrze pamiętam Real nie chciał mieć z nim nic wspólnego (mówie tu oczywiście o zapewnieniu miejsca w zarządzie po jego rychłym zakończeniu pięknej kariery), pożegnali sie w dość niemiłej atmosferze.Mentor pisze:Wracając na moment do Hierro to rzeczywiście zrezygnowano z jego usług w momencie kiedy grał już słabo, ale czy taką samą sytuację mamy w przypadku Raula
Raul jest przylepiony do Realu niezniszczalnym cementem - jest żywą legendą śrubującą kolejne rekordy. Kibice nigdy nie powiedzą o nim złego słowa, nawet jeśli grałby poniżej pewnego poziomu.
Raul poniekąd działa podbudowująco na kibiców Królewskich, ponieważ przypomina im o nie tak odległych sukcesach klubu, na które on i ówczesna "Złota 11" ciężko zapracowali.



