Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post autor: brylancik » 09 lut 2007, 23:21

A więc jednak stało się tak jak przypuszczałem. Capello chcąc chociaż trochę udobruchać kibiców powołał Beckhama. Najbardziej mnie jednak wkurza to że jeśli przykładowo jutro wygra 2:0 i następny też mu się uda to wszystkie krytyczne głosy ucichną i znowu będziemy się zachowywali jak by nigdy nic. Pomimo że nie jestem zwolennikiem kolejnych zmian na stanowisku trenerów to myślę że Fabio po prostu nie pasuje do Madrytu. Myślę że wszyscy byli byśmy w stanie wybaczyć porażki z Getafe czy Levate jeśli gra była by na jakimś poziomie. Teraz mam odczucie że zaczynamy się cofać w rozwoju - z drużyny grającej i wygrywającej widowiskowo (nawet początkowo Queiroz sprawdzał) przemieniamy się w drużynę nie posiadającą żadnego stylu.

Nie wierzę w to aby Michel sprawdził się w roli trenera pierwszej drużyny ale ma przynajmniej podstawy wiedzy na czym opiera się Real od środka. W tej chwili wydaje mi się że wolał bym widzieć Real przegrywający po świetnej grze 3:4 niż wygrywający 1:0 w stylu jak np ten z Valencią.

To takie moje skromne zdanie.

Wróć do „Hiszpania”