Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Bonso
Kapitan
Kapitan
Posty: 2918
Rejestracja: 09 kwie 2005, 10:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Raszyn

Post autor: Bonso » 10 lut 2007, 23:16

generalnie gra, to w ogóle halo :lol: nie widziałem pierwszych 20 minut (obsługa w czempie :* drugi mecz z rzędu [']), ale co tam.
Bramki do generalnie popis bramkarzy, z tym że Iker, potem jeszcze kilka razy świetnie bronił, Bravo chyba pomylił ligi. Wynik, a gra to też troche co innego. Nie mówię, że Real na zwycięstwo nie zasłużył, bo zasłuzył, był lepszą drużyną od RSSS, ale taka gra [']. Tyle niecelnych podań, tyle głupich strat...porażka :/ i tak jest od dłuższego czasu, czy Capello naprawdę tego nie widzi i nie probuje tego zwalczyć, choć trochę :/. Co do poszczególnych zawodników, to na wyróżnienie zasługuje praktycznie tylko Torres. Znowu On! Młodzik z Castilli, gra w pierwszej drużynie, naprawde dobrą piłkę. Szarpie, podaje, chce grać...kilka strat mial, ale mieli wszyscy, a On ponad to, zagrał dobry mecz. A reszta. Casillas zawalił gola, ale potem bronił dobrze, w obronie nie było źle, chociaż pochwały dla Cannavaro są troche na wyrost. On nie zagrał dobrze, on zagrał tak, jak powinien grać, czyli nie popełniać błędów! Helguere zapamietałem głównie ze sprzeczki z Savio :lol: Ramos na swoim poziomie, On jako jedyny nie zawodzi i trzyma sie dobrze.
Guti ['] Boże kochany, jak tak można :/ Dziecinne straty, podania do dupy. Podanie do Torresa go ratuje, ale i tak żenada. Emerson i Gago niewidoczni, podobnie wprowadzeni Higuain, Reyes i Diarra. Beckham dobrze, aczkolwiek też straty i niecelne podania. Ale ogólnie ładnie wrócił, no i strzelił ważną bramkę :] Ruud też niewidoczny, ale gola strzelił. Przy pomocy bramkarza (jak można tak beznadziejnie wyjśc do piłki :shock: ), ale zawsze to gol.
Capello jakiś dziwny jest. Bo bramce Beckhama mine miał jakąs niepewną, potem sie wkurzał o coś. Niech On już stąd pójdzie może :lol:
No to, to by było na tyle. Wynik cieszy, gra mniej. Ostatno wygraliśmy strzelając 2 gole, w listopadzie, wiec jest fajnie :lol:

ojej
zapomniałem o naszym kapitanie :) Nasz kapitan jest do dupy i fuera, puta, nara, do widzenia, żegnam, nie wracaj, już Cie nie chcemy, papa, ciao, buziaczki. Raúl [']['][']['] :roll:

Wróć do „Hiszpania”