Świetny mecz w wykonaniu Barcelony. Poza skutecznością nie ma się do czego przyczepić. Cieszą dobre występy Deco i Dinho. Bardzo dobrą zmianę dał Giuly.
Po raz kolejny w tym sezonie fantastycznie Valdes, ale co z tego skoro i tak daleko mu do Ikera czy Canizaresa.
Niestety nie obyło się bez zgrzytu. Zapewne wszyscy cules zastanawiali się dlaczego Frank nie wprowadził na boisko Eto'o. Jak donosi hiszpańska prasa Kameruńczyk nie chciał wejść na plac gry. Nie wiadomo o co dokładnie chodziło , ale niezbyt podoba mi się ta sytuacja. To kolejne po wyskoku z Superpucharem Hiszpanii egoistyczne zachowanie Samuela. Uwielbiam camerunesa, ale takie zachowanie nie przystoi profesjonaliście.



