Niezbyt dobre wieści nadeszły z Londynu o stanie zdrowia naszych graczy.
Djourou ma złamany nos, nie wiadomo kiedy będzie gotowy do gry. A przecież był naszym ostatnim dostępnym środkowym obrońcą, Senderos zawieszony, Gallas kontuzjowany, Eboue - też, a to wazne, bo Hoyte nie będzie mógł zagrać na srodku, bo musi zastępować Eboue na prawej obronie.
Ponadto Cesc Fabregas ma jakiś kłopot z kolanem, wczoraj było widać, jak utykał po jednym ze starć. Wydawao się, że to nic groźnego, jednak okazuje się teraz, że może to być coś powaznego. Oby nie.



