FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post autor: adekk » 13 lut 2007, 20:10

Łałałiła, jakby to powiedział pewien sympatyczny Kazach. Nie rozumiem o co tyle krzyku niemiłosiernego. Kolega Eto'o zachował się mało profesjonalnie i infantylnie, za co pewno usłyszy kilka cierpkich słów pod swoim adresem od El Treneiro, ale nie sądze by był to jakiś początek końca albo początek panoszących się rozłamów w drużynie. Nadchodzi trudny czas dla Blaugrany, czas prób i rozdmuchiwanie takich ekscesów pojedynczych piłkarzy na pewno nie służy drużynie i nie poprawia szans na odniesienie zadowalającego wyniku. Jak zresztą powiedział Ryjek, porozmawia z Sammym i udzieli mu, jako stary wyjadacz kilku cennych rad i razem odpowiedzą sobie na pytanie "who is who" i o co w tym sporcie chodzi.
mistyk pisze: Powinien wiedziec, jaki Eto`o ma charakter i ze na pewno chcialby sie godnie przywitac z Camp Nou po tak dlugiej przerwie.
A jak sobie to wyobrażasz? :shock: Przecież to nie żadne zaskoczenie, że wrócił. Każdy kiedyś wraca ;) i nie widzę powodów, dla którego miano by robić wyjątek w tym przypadku. Rzucanie piłkarza pokontuzyjnego na głęboką wodę może się skończyć bardzo źle, jak to miało miejsce w historii futbalu. Cierpliwości i namiastki pokory musi nabrać i Eto'o, i niektórzy kibice. :roll:
Ostatnio zmieniony 13 lut 2007, 20:12 przez adekk, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”