Siatkówka

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post autor: bellus » 13 lut 2007, 22:21

Babel pisze:Pewnie wiecie o co biega mniej więcej, więc nie będe się rozdrabniał. Włazły chce odpocząć przez LŚ, w razie innej decyzji gotów jest zbojkowtowac kadrę na wieki wieków. Fundamentalna sprawa dla mnie jest to, że takie rozmowy nie powinno się załatwiac przez media tylko w osobistym kontakcie. Media oczywiście maja swoją rolę w wyolbrzymianiu sytuacji, a trener tez człowiek. Despota (w dobrym tego słowa znaczeniu), bo despota ale pewnie darzą sie wzajemny zaufaniem, szacunkiem i mogą sie dogadać bez mediatorów. Bo cel jest jeden, dobro Polskiej reprezentacji, a przemyslane decyzje to obopólne korzyści. Ja osobiście dałbym odpoczac Wlazłemu. Grupe mamy na tyle przeciętną, że Gelu z Pryglem dadzą rade. A Wlazły odpowiednio wypoczety będzie nam potrzebny na wrześniowe ME i Pucharze interkontynetalnym (pierwsza kwalifikacja olimpijska, powinni nas zaprosić, ale pan Acosta [']). Wracając do Mariusza to ewentualny odpoczynek musi byc zaopiniowany złym stanem zdrowia (te słynne skurcze). Po tylko zły satn zdrowia może powodować przywileje dla zawodnika i trzeba wierzyć Wlazłemu, że tak jest.
Zgadzam się z Tobą. Jedna mnie rzecz uderza jeszcze. Czy powołania na LŚ są bez zgody zawodników? Chodzi mi konkretnie o to, że Wlozly mógł się odezwać przed nominacjami. Teraz nie można wymienić zawodnika i mamy 2 a nie 3 atakujących, bo zakładam że nikt nie będzie taki głupi i uparty, że stracimy wybitnego zawodnika.
Też mam nieodparte wrażenie, że nasza siła ataku nie osłabnie jakoś szczególnie. Wiadomo jaką siłę ataku mają nasi środkowi a jest ich 4 wybitnych (pomijam, żę u Kadziewicza forma uciekła od tego ciągłego gotowania się na sędziów zamiast myślenia o swojej grze). A i przyjmujący są w ataku wybitni. Reprezentacja to nie SKRA i zachowując wszelkie proporcje reprezentacja nie umrze bez Mariusza. Gruszka, Bartman, Winiarski spokojnie odciążą atakującego. Gra będzie bardziej urozmaicona (znaczy taka jak na MŚ).

Reasumując nie podniecajmy się tam gdzie nie ma czym - apel do dziennikarzy.

Nic nie pisaliśmy o PLSie. A miejsce miał bardzo ważne mecz:
Gwardia wygrała z Politechnikom i tym samym zrobiła wielki krok w kierunku utrzymania się.

Wróć do „Inne sporty”