potem, jak sie człowiek troche jezyka poduczył to utwór nabierał trochę innego sensu.
A to na pewno wsyzscy znają, ostatnio wróciłem do słuchania [właśnie tego kawałka] i w kółko sobie puszczam [nawet teraz leci
4 non blondes
Od tego utworu zaczęła się moja przygoda z Beastie Boys - puszczali wszedzie, w szkole na przerwie, na imprezach, wszedzie
fight for your right
Jedną z moich ulubionych kapel było Guano Apes.
Lords of the boards czy open your eyes
słuchałem też Garbage - ale tu nie miałem ulubionych utworów - lubiłem wszystko po trochu. garbage jednak słuchałem dość krótko



