edit:
i mamy dogrywke. 2 połowa bardziej wyrównana, mielismy rzut karny, którego nie wykorzystał Gilberto, później kilka dogondych okazji - m.in Ade sam, na sam przestrzelił [trafił w słupek] Bolton wyrównal po ... stałym fragmenie gry, już w doliczonym czasie. W zamieszaniu pod bramką Almunii Meite wpakował piłkę do siatki.
edit:
po I połowie dogrywki, w dalszym ciagu 1:1. Gilberto trafił w słupek [ale nasz
Freddie :**************
edit3 - ostatni :
Arsenal w kolejnej rundzie Puharu Anglii
Co to był za mecz, ja dziś chyba nie zasnę. Jeszcze raz od poczatku
I połowa
Arsenal miał duża przewagę, świetnie graliśmy, strzeliliśmy bramkę i mogliśmy strzelić kolejne. Sedzia pomylił się 2 razy. Raz odgwizdał niesłusznie spalonego Adebayora, a raz Anelki - czyli po równo.
II połowa
wyrównana gra. Bolton za wszelką cenę chciał wyrównać, Arsenal się nie dawał, sedzia podyktował karnego za faul na Adebayorze [mogę się mylic, przez te nerwy] Gilberto strzelił cm nad poprzeczką. Arbiter doliczył 3 minuty, w 2 miucie doliczonego czasu gry - kiedy nawet bramkarz gospodarzy był już w naszym polu karnym - udało im się wyrównać.
I część dogrywki
zaczęło się od ataków Boltonu. Atakowali, jakby ciągle walczyli o gola wyrównującego. Efektem tego był m.in strzał Gilberto w nasz słupek. Kolo uratował nas od straty bramki. Baptista zmarnował znakomitą okazję do strzelenia gola na 2:1.
II część dogrywki
Jeden z piłkarzy Boltonu dostaje zasłużoną czerwoną kartkę [2 zółte]
akcja, za akcje, zaczynam powoli myśleć o rzutach karnych. Bolton coraz bliżej strelenia bramki, gdy nagle piłkę z naszej połowy wyprowadza Aliadiere - genialnie mija kilku rywali, dogrywa do Freddiego i gol
Trochę pewnie popmatwałem, ale jeszcze mi ręce drżą
P.S. czeher - jak pewniak ? wszedł ?



