Tam zabrakło nie. Jednak fajnie, że potrafiłeś wymienić małe co nieco co Ci się podoba. Do tego dodałbym jeszcze nowego Ministra MSWiA. Ogólnie pracę Ziobry z małymi wyjątkami (jak wypowiedzi pod publiczkę przy zawaleniu się hali targów katowickich). Zyta Gilowska (jakkolwiek dla mnie współpracowała) trzyma jakoś pieczę nad finansami.makis pisze:Co mi sie podoba Question Podobala mi sie praca ministra Sikorskiego. Podobala mi sie rowniez praca ministra Mellera. Jesli chodzi o ostatnie wydarzenia, to za pozytywny uwazam fakt, ze premier chcial skonsultowac sie z innymi partiami (rowniez opozycyjnymi) ws tarczy antyrakietowej. Jak widac, niewiele tego jest Wink
Rzeczowe, konkretne zapowiedzi z wczorajszej konferencji też mi przypadły do gustu. Jeśli chociaż połowa tego co powiedział zostanie spełniona to będzie to najlepszy rząd w historii III RP.
Ja w zamian wymienię to co mi się nie podoba:
- odejście Mellera, Sikorskiego
- wyrzucenie bezpodstawne Stypułkowskiego (byłego prezesa PZU), Chalupca (byłego prezesa PKN Orlen)
- aroganckie wypowiedzi Leppera względem Minister Finansów, nie chcę oceniać jego pracy jako ministra rolnictwa, bo się na tym nie znam. A przynajmniej mam dużo mniejszą wiedzę z zakresu wypasu krów niż przewodniczący Samoobrony
Co to za Seks Afera? Pani Krawczyk powinna chyba umieścić w wyborczej ogłoszenie z pytaniem kto jest ojcem jej dziecka. Jakkolwiek Lepper używał słów nie przystających do urzędu wicepremiera to z ogólnym przesłaniem jego wypowiedzi można się zgodzić. Trudno mówić o wiarygodności tej pani a i o jej moralności można toczyć dyskusje. Seks afera to tak jak fieldy napisał - afera obyczajowa i nie ma żadnego wpływu na jakość rządzenia. O takich aferach za czasów Milera by nie pisano bo co to za afera, że pani daje panu w zamian za przysługę. Można to nazwać zjednywaniem sobie przyjaciół - to oczywiście żart, ale fakt faktem, że sekst afera to nie afera.
O niej się nie wypowiem bo byłem wtedy we Wrocławiu i nie widziałem tych słynnych programów na TVN, jedno co mogę powiedzieć to to, że kupowanie poparcia jest normalną rzeczą w polityce. W młodych i starych demokracjach zawsze takie coś istniało i istnieć będzie. Jeśli tylko jedna partia nie ma dostatecznej władzy to musi inną jakoś przekonać do poparcia swoich projektów.makis pisze:Afera Tasmowa"



