Nie przecze, tylko jak to sie ma do "odnowy moralnej", tak podnoszonej w kampanii wyborczej przez PiSbellus pisze:jedno co mogę powiedzieć to to, że kupowanie poparcia jest normalną rzeczą w polityce. W młodych i starych demokracjach zawsze takie coś istniało i istnieć będzie. Jeśli tylko jedna partia nie ma dostatecznej władzy to musi inną jakoś przekonać do poparcia swoich projektów.
Co do seskafery, to rzeczywiscie wiekszego wplywu na polityke nie ma. Wolalbym jednak, zeby wicepremier polskiego rzadu, nie nazywal kobiety "zboczona do potegi", a potem z duma mowil ze nie zamierza przepraszac.
Berele Lewartow to jest wlasnie jeden, z moich glownych zarzutow wobec tego rzadu - swoim dzialaniem marginalizuje znaczenie wlasnie takich politykow. Zgadzam sie z Toba, Kaczynski ma plan i widac, ze poswieca wiele zeby go realizowac. Osobiscie nie jestem jednak takim optymista ja Ty. Nie spodziewam sie po tym rzadzie zbyt wiele. Moze bede mile zaskoczony



