Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post autor: Akarin » 17 lut 2007, 19:55

fieldy pisze:Arsenal co jakiś czas przyspieszał grę, ale skuteczność znów zawiodła [sędzia też, bo nie podyktował karnego dla nas, który się należał, po faulu na Aliadiere] Friedel uratował w 88 minucie tyłki Blakcburn, kiedy 2 razy w jednej akcji genialnie obronił. A Hoyte nie wiem co myślał, strzelając po ziemi do bramki, w której LEŻAŁ bramkarz.
Hoyte ['], po co ja posatwiłem na Arsenal. :zwała:
W pierwszej połowie żeby to nazwać meczem drużyn z Premiership to trzebaby mocno nakłamać. W drugiej jakieś tępo doszło i dało się jako tako oglądać. IMO słabo zagrali Theo i Aliadierre. Theo miał najwięcje strat z pośród wszytkich zawodników, nie szło mu dzisiaj. Przecięnie Henry, który parę razy (zdawał mi się tak) chciał wymusić wolne. A kiedy już naprawdę był faulowany to sędzia nie gwizdał :badziewie: . W końcówce to myślałem, że na zawał zejdę, bo jedna niewykorzysatna sytuacja poganiała drugą, Friedel swoje zrobił. Sędzia zresztą też [']. Nie wiedziałem, że niektórzy sędziowie są aż taki słabi w Anglii. Powtórka 28 lutego- dobrze wam tak, tego meczu nie posatwię już :P

Wróć do „Anglia”