Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5672
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Post autor: cruel » 17 lut 2007, 22:49

Ironią losu będzie, jeśli R. Soldado strzeli w Osasunie więcej bramek niż Ruud w Realu. A w sumie nie jest to takie nierealne.
Becks podciął przeciwnika po tym jak sam był powalony na ziemię... samo podcięcie na czerwo się nie kwalifikowało, ale jednak intencja była jasna - więc można się z sędzią zgodzić.
Brak RvN z Atletico? Jeśli tak, to jestem ciekaw kogo don Fabio na szpicę postawi, bo jakby nie patrzeć, Real w tym momencie egzekutorów nie ma. Chyba że Raul? Dziś dwa razy zauważyłem że on w ogóle jest na boisku, w tym raz kiedy poklepał któregoś z Betisu i poklaskał sobie, taa.

Zacząłem właśnie oglądać mecz Saragossa - Villareal... No niebo a ziemia po prostu, pomyśleć że to ta sama liga. Szybkosć, akcja za akcję, zaangażowanie... jak sobie przypominam Gutka i Ruuda, którym nie chce się dobiec do piłki zmierzającej na aut, to mnie trafia. Argh.

Edit: A Robinho? Udało mu się pare akcji, ale ogólnie to bez rewelacji... A najbardziej rzucił mi się w oczy idiotyczną stratą na połowie przeciwnika, prowokując kontrę po której o mało co bramki Real nie stracił.
Ostatnio zmieniony 17 lut 2007, 22:52 przez cruel, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”