nie zaczynaj... zaraz dojdzemy znowu do tego ze Miras to porazka, i niewypal...bez sensu;Einar pisze:Nie mozna po jednej bramce mowic, ze Mirko wraca do formy...
widziales chociaz ten mecz w ktorym strzelil bramke?! jak gral?! dostal szanse od pierwszej minuty, i swietnie to wykorzystal...
Wczoraj Mirko zagral 45 minut...i niewiele brakowalo zeby znowu nas uratowal...pierwszy jego strzal, zostal wybity z lini bramkowej, a drugi wpadl do bramki, tyle ze sedzia nie uznal gola, bo Vucinic, podobno znajdowal sie na pozycji spalonej...troche szczescia wiecej, i dzieki Mirasowi udaloby nam sie wywiez 3 pkt z Empoli... a tu ludzie mowia ze on do formy nie wraca.. rece opadaja...



