Zmienilismy max temat, ale jestem pewny że gdyby była odwrotna sytuacja sam byś miał wode. Tym bardzie ze Leo sam wrócił po urazie. Ciul z tym. Jak by nie patrzec co do meczu sie chyba zgadzamy. A w meczu Inter - Valencia zdecydują ... stałe fragmenty gry. Bo obaj trenerzy maja jeden "uraz" 4-4-2 z dwójka defensywnych pomocników... Takie typowe granie na alibi z "ryglem w środku pola" Dzis Flores wolał przesunać Marchena niż np. Silve na środku obok Albeldy. Nie mam racji ?



