FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 19 lut 2007, 2:46

Wróciłeś mnie Jarzinho ale to tak jak dzis w magazynie S+ Fabio Capello "sedziowie nam nie pomagają" :P Ja nie uwazam że zawsze trzeba wybić piłke gdy ktos leży, np. można zwolnic akcje bo akurat rywal wstaje itd. Nie przestałem oglądac meczy, ale wiem że wielkie druzyny nigdy tego stosować nie bedą, bo nie wierze w to że ktos wychodzi odrazu z założenia że oszukują - piszesz Ferguson ? nie kojaże co prawda tej sytuacji. Ale sam wiesz co ostatnio na wyspach dzieje sie z bramkarzami :? To inna sytuacja premiership.


Zmienilismy max temat, ale jestem pewny że gdyby była odwrotna sytuacja sam byś miał wode. Tym bardzie ze Leo sam wrócił po urazie. Ciul z tym. Jak by nie patrzec co do meczu sie chyba zgadzamy. A w meczu Inter - Valencia zdecydują ... stałe fragmenty gry. Bo obaj trenerzy maja jeden "uraz" 4-4-2 z dwójka defensywnych pomocników... Takie typowe granie na alibi z "ryglem w środku pola" Dzis Flores wolał przesunać Marchena niż np. Silve na środku obok Albeldy. Nie mam racji ?

Wróć do „Hiszpania”