NBA...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 19 lut 2007, 18:54

Piszecie tak jakby tego nie mozna było sie spodziewac. Wschod, czyli zała plejada zespołow opierajacych swoja gre, wyniki na weteranach... Wystarczy przyklad Pippena, weteran sam wie, ze tylko na Wschodzie moze jeszcze pograc i walka o niego bedzie toczyła sie pomiedzy ekipami Wschodu. Z roku na rok traca zawodnikow grajacych efektownie. ALlen, teraz pewnie Vince, Kidd moze nawet Gordon. Co biora z Zachodu weteranow, albo przynajmniej zawodnikow doswiadczonych bardziej od tych oddanych. Zachod bez kontuzjowanych był faworytem.

Obrazek

Wracajac do samego spotaknia. Jednostronne, prowadzone od pierwszych minut do ostatnich pod dyktando Zachodu. Zachod posiadał atuty pod tablicami. Niestety wybór Shaqa to była pomyłka, tak ciezar wział na siebie Howard czy J. O'Neal. Zachod mial cała plejade podkoszowych :arrow: Marion, Amare, Duncan, Garnett, Okur, Howard czy Nowitzki. Wschod mial zaatakowac swoja szybkoscia(Shaq)... Statystyki sa powalajace 52-29 w asystach to jest przepasc, jednak kto mial rozgrywac na Wschodzie LEBron, Arenas czy moze Wade... Skutecznosc, zbiorki, przechwyty, straty wszedzie wygrywał Zachod, czyli zwyciestwo zasłuzone i dajace do myslenia kibicom, czy warto głowosac na nazwiska czy na forme zawodnikow i ich przydatność.
S5 to były pomyłki na Wschodzie Wade, Bosh i Arenas powinni pokazac wiecej i to sporo wiecej. Jedynie LeBron chciał grac na wysokim poziomie i przy okazji sie bawić. Na Wschodzie to cała plejada podkoszowych Garnett, Duncan i Nowitzki takze grali ponizej oczekian, jednk oni grali znacznie mniej niz 3 wymienionych przezemnie na Wschodzie. JEdnak prawdziwe druzyny maja rezerwowych. Marion, Parker :!: Anthony, Stoudemire. Z kolei na Wschodzie Howard i moze Joe Johnson... Szczegolnie mi do gustu przypadła gra 5 Kobe, Carmelo, Marion, Amare, Parker. Wszystko pracowało idealnie, Parekr rozgrywał Carmelo z Bryantem rzucali, a podkoszowi robili swoja robote...

M-oze V-reszcie P-anowie Kobe :P
Bryant podczas tego Weekendu Gwiazd był aktywny jak nigdy. Zapowiedz indywidualnych konkursów, sedzia w Slam Dunk, udział w Skill Challenge. Coś nowego u Bryanta. Skoro zadał sobie tyle trudu to trzeba było takze cos wygrac dla siebie. Był najlepszy, zbierał, przechwytywal, asystował rzucał i zdobywał punkty. Do tego w stylu przytłaczajacym. Najwazniejsze to, ze mial wsparcie kolegow, bo to druzyna szlifuje indywidualności. T-Mac i Parker robili świetna robote na rozegraniu, duet z Suns takze dobrze odgrywał do Bryanta, pomagajac mu zdobyc MVP... Wreszcie sam Kobe odpłacał im sie tym samym. Jestem zadowolony. :twisted:

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Wróć do „Inne sporty”