Ja także uważam, podobnie jak agent Cristiano, że świetnie zaaklimatyzował się na Old Trafford i nie ma większych powodów, dla których miałby się gdziekolwiek przenosić.
Zrobił na mnie wrażenie już podczas Euro 2004, z czasem nabrał trochę krzepy (wynik gry na Wyspach) i w tej chwili jest już pełnowartościowym skrzydłowym zaliczającym się na pewno do światowej czołówki. Nieprzychylne komentarze jego "wrogów" płyną przede wszystkim ze względu na boiskowe cwaniactwo, do którego ciężko przywyknąć brytyjskim purystom (z Drogbą jest tak samo), ale to jest już element południowego i iberyjskiego stylu gry. Może jest zbyt delikatny i zniewieściały jak dla fanów chcących oglądać piłkarskich wojowników, ale nadrabia to techniką i szybkością.



