To akurat ja mowilem i podtrzymuje swoje zdanie. Nie przechodzi kryzysu, ale ma serie slabszych meczow, co moze byc zapowiedzia kryzysu. To juz 3 mecz z rzedu, gdzie Man U gra slabo, a wygrywa tylko dlatego, ze przeciwnik jest slaby, lub jak to mialo miejsce dzisiaj - dzieki szczesciu.Rossi pisze:
No nic jak ktoś tu mówił MU przechodzi "kryzys" czy cos takiego ale nawet fajny ten kryzys skoro i tak wygrywamy. Myśle ze na Old Trafford bedzie tylko dopełnienie formalnosci![]()
Musze pogratulowac druzynie grajacej najladniejsza pilke w Europie (wedlug M. Trzeciaka) wygranej i przede wszystkim kiepskiej gry w dzisiejszym meczu. Ale szczerze mówiąc to nie jestem zaskoczony. Manchester w lidze i Man u w Lidze Mistrzow to w tym sezonie dwa inne zespoly. To juz jednak drugi mecz w LM, gdzie Manchester zagral slabo i mimo to wygral (patrz mecz z Benfica). No coz, szczescie dopisuje. Poza tym wedlug mnie sedzia nie powinien pozwalac wykonac rzut wolny w momencie, gdy bramkarz ustawia mur.
Ogolnie to nie grajacy dzisiaj nic specjalnego dzisiaj Man U wygrywa niezasluzenie z Lille. Remis bylby sprawiedliwym rezultatem.
Co cieszy to jednak swietna gra cudownego Michaela Carricka. Po raz kolejny nie zawiodl. [*]
Jako, ze nie ma tematu o tym spotkaniu to napisalem tutaj.



