Jarzinho pisze:Nie moge Cie zrozumiec, Cyfre mam od trzech lat i zawsze pamietam Mirka jako zwolennika Realu, nigdy nie słyszałem o nim jako kibicu Barcelony.
Przeczytaj jeszcze raz wypowiedz vakabayashiego, a pozniej to co napisalem i wydedukuj o co mi chodzilo
Nie zrozumialem Cie. Powaznie.Jarzinho pisze:Sam wchodzisz w temat... Kilkakrotnie pisałem, ze to co mu powiedział MAtrix to jest jakas obelga, za ktora normalnie skazuje sie na śmierć. Zidane cos wspominal, ze orazil jego rodizne itp. On chyba nikogo nie śłuchał grajac kilkanascie lat. Gorsze rzeczy słyszałem i nikt tak nie reagował, co go tak bardzo urazilo...
Jarzinho pisze:Inna sprawa to był gest w strone kibicow, ktorzy dostaja cos podobnego od trenera, wiec w czym tkwi problem. Skoro Realu trener moze to i zawodnicy przeciwnikow moga.
Nie ogarniam. Wybacz.
Capello za swoj gest jest skonczony. No chyba, ze zacznie wygrywac, to mu wybacza. Poza tym "swoj" (uogolniajac) i "wrog" - widzisz roznice?
Hiszpanskiego nie znam prawie w ogole, wiec dlatego pytalem. Co za tym idzie - nie slyszalem tez co spiewaly trybuny - chociaz tu jak juz pisalem - srednio mnie interesuje, bo wg mnie kibice moga robic co chca z zawodnikami druzyny przeciwnej pod warunkiem ze ograniczaja sie do atakow werbalnych.krzystofie j - marca publikowala wypowiedz bommela a co us krzyczeli na trubynach bylo slychac podczas transmisji
A do wypowiedzi zawodnikow zawsze podchodze z pewnym dystansem, bo przyjmijmy hipotetycznie, ze nikt go nie wyzywal na boisku to ten gest bylby usprawiedliwiony tylko w Monachium i Barcelonie. A tak to zawsze jest sie ofiara, lepsze to niz cham.
Co do kibicowania to raczej nie popieram zamieniania stadionow w opery czy muzea.



