Druga połowa zdecydowanie słabsza od pierwszej szczególnie w naszym wykonaniu. Szkoda tych 2 straconych goli
Figo - starcza mu sił tylko na jedną połowę i zastanawiało mnie czemu Mancini trzyma go prawie do końca. Jak nic w rewanżu powinien być jokerem (podobnie jak Crespo). Dacorut tak jak pisałem, poza odbiorem nie potrafi rozegrać dobrze piłki. Burdisso na boku zagrał jak środkowy obrońca, czyli dobrze z tyłu, ale nic nie włączał się do przodu. Cała siła była oparta na prawej stronie i Maiconie. Valencia nie zagrała futbolu z kosmosu. Rozegrali to tak jak chcieli, czyli nie forsowali tempa i czekali na swoje szanse. Niestety, ale tym wynikiem zamiast przybliżyć się do ćwierćfinału oddaliliśmy się od niego. Teraz do Valenci trzeba będzie jechać z nastawieniem na strzelenie bramki. A Nietpoerze znów mogą czychać na kontry.


