w drugiej polowie barca nie istniala. na camp nou.
ronaldinho ponizej wszelkiej krytyki. najslabszy na boisku, mial TYLKO straty, chyba ani jednego celnego zagrania do przodu. DNO totalne. fuera do milanu za 100 baniek. co zrobil valdes kazdy widzial. takie bledy na tym poziomie. ciekawe czy mu guma do zucia smakuje
motta, giuly, guddy dobrze ze wiem ze grali, bo ich nie widzialem. belletti, dobrze ze pokazywali powtorki jak zle stanal, bo tez bym nie wiedzial.
cala druzyna zagrala do dupy. zgnietli nas presingiem, nic nie moglismy na to poradzic. pamietam jak dawno dawno temu, za siedmioma gorami itp barca grala presingiem, teraz juz nie gra. dlaczego? nie wiem, moze rijkaard wie? moze zapomnial?
chcialem sie porzygac ogladajac druga polowe, ale nie mialem juz czym na szczescie
jako ze to bardzo modne ostatnio, to dodam ze komentarz zalosny, ale nie az tak zalosny jak goscie w studiu.
2-1 to zajebiscie trudny wynik do odrobienia. trzeba strzelic dwie bramki, a za kreatywni to nie jestesmy. podania r10 na wolne pole zaczynaja mnie rownie wkur co jego wolne w poprzednich sezonach



