liga hiszpanska jest w tym sezonie przerazajaco slaba, giganci potrafia przegrac czy zreisowac z kazdym, zadna druzyna nie ma stabilnej formy. gaucho duzo strzela, przyslania to, ze, pomijajac te gole, gra w tym sezonie slabo. nie wiem czy jest zmeczony, zawsze bylem przeciwnikiem teorii "zmeczeni po mundialu". w kazdym razie jest kiepski. najgorsze jest to, ze jest w barcelonie swieta krowa i chocby nie wiem jak chukowo gral, bedzie gral zawsze. nikt go nigdy nie zmieni, jak jest zdolny do gry to zawsze bedzie zaczynal. nie chce wieszac na nim psow, bo bardzo duzo dobrego zrobil dla barcelony, barcelona dla niego tez. inna sprawa ze niby kto ma go zastapic? ezquerro? nie wiem, ale w formie jaka zaprezentowal dzis, po prostu przeszkadzal. gral jak piata kolumna, z taka forma i wieczna ochota na fajerwerki w postaci lobikow, no look pass, podan na wolne pole to lepszy bylby nawet bask, bo nie mialby na to ochoty i nie tracil tak duzo pilek.
nie jestem jakims szczegolnym zwolennikiem teori johana (:rydzyk: boski johan
barca za bardzo sie przywiozuje do zawodnikow. wielu jest takich, ktorych klub po prostu sie nie pozbedzie. koronny przyklad to projekt dozywocia dla ronaldinho. poroniony pomysl. tak sie nie robi, bo zawodnik traci motywacje, czuje sie jak swiety.
cristiano ma bajeczna forme i umiejetnosci. mam gdzies ze ma kolczyk w lechtaczce, niech sobie ma. pilkarzem jest swietnym i jest jeszcze mlody, bedzie lepszy. z obecna forma dystansuje wszystkich pilkarzy na globie, boga o twarzy konia tez. bedzie lepszy niz figo (tfuuu), takie jest moje zdanie. wart naprawde sporej kapusty.
zaza, daje Ci r10 za kake i doplacasz jeszcze 30 baniek. pasi?



