FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post autor: (L)oczkerson » 22 lut 2007, 1:15

Nazwanie gry Barcy dobrą jest hipokryzją, klepanie piłki przez 65% spotkania nic nie dających podań wielkim osiągnięciem nie jest.

Mi brakowało w tym meczu u Bracy zmiany tępa gry, wciągnięcia trochę rywala i go skutecznego skontrowania, czy wkońcu skutecznych prostopadłych podań do Savioli w tym momencie gdzie defensywa LFC była na 30 metrze bo takie podanie w tępo to prawie pewny gol przy dynamice Savioli (i na to dowodem niech będzie jego spalony na sekundy przed golem Deco gdzie spalonego nie było)

Słowem szkoda bo liczyłem na Barce a tak o awans będzie arcytrudno bo na Anfield Road gra się niewiarygodnie ciężko i wygrać tam dwoma gola to prawdziwa sztuka a i forma Barcy tego nie zwiastuje

PS: A The Reds coraz bardziej mnie denerwują 2 lata temu wyeliminowali JUVE, teraz mogą Barce jeszcze tylko wywalą z LM Legię i wszystkie moje najulubieńsze kluby będą jako trofea na koncie Liverpoolu :(

PS2: No dobra prawie bo Arsenal takie baty im sprzedaję co mecz że jeszcze jeden as mi pozostaje :D

Wróć do „Puchary Europejskie”