FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007)

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post autor: krzychu212 » 22 lut 2007, 8:11

Jako pesymista widzę ten dwumecz jako przegrany. Plusem tego może być to że znowu odpadniemy z 1/8 finału, by za rok sięgnąć po trofeum. Na prawde dobrze to wyglądało do tej pierwszej, niefortunnej bramki. Mogli nie lac wody w polu bramkowym :P. Barca znowu mnie zawiodła jeśli chodzi o jakiś sposób na gre w drugiej połowie. Rozumiem, że L'pool zagrał ekstrmalnie defensywnie, ale jeśli Ryjek nie jest złym trenerem to powinien coś skorygować, dać jakieś wskazówki, a ich nie było, chyba że nasi nie potrafili ich wdrożyć w grę. Największym błędem Barcy w tym meczu było chyba to, że nie dobiliśmy rywala kiedy ten leżał. Gdyby wtedy Motta po rzucie rożnym nie przyjmował na jajka tylko jakoś to trafił, to L'pool już by nic nie zrobił.

Wróć do „Puchary Europejskie”