FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007)

Moofasa
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 895
Rejestracja: 31 gru 2006, 15:23
Reputacja: 0

Post autor: Moofasa » 22 lut 2007, 12:35

No ogólnie mecz dla 'postronnego' kibica mógł się podobać :wink: Były gole, ładne akcje, emocje i... śmiech :P
Kiedy oglądałem mecz i zobaczyłem jak zawodnicy L'poolu grają, to ciś mnei ruszyło... Było do przewidzenia że Beniteż dobrze poukłada zespół, ale nie wierzyłem że Anglicy mogą na tyle 'przeszkadzać' Barcelonie w atakach :shock: Odrazu pierwsze minuty Liverpool przystąpił do mocnego pressingu co poskótkowało i (chyba) Riise dośrodkował mocno w nasz polse karne, ale na szczęście nikogo z jego partnerów tam nie było. Potem Barca trochę się przebudziła i już to wyglądałe z naszej strony troszkę lepiej. Zambrotta grał jak na mundialu, R10 chyba nawet raz wysżła kiwka, jak podciął piłkę nad nogą Kuyt'a :P Potem padł gol po strzale głową dość niskiego Deco, i tak się cieszyłem, że nawet mtśl o kończących się feriach nie była w stanie zmącić mi tej radośći 8)
Potem mecz się troszkę uspokoił (albo poprostu może coś mam z pamięcią :roll: ). Aż w końcu Valdes kórty ten sezon może niewątpliwie zaliczyć do udnaych popełnił błąd. I mam odczucie podobne do kumana i nei jestem za to jakoś bardzo zły na niego. Bo przecież wcześniej nie raz VV ratował nam dupe...
W drugiej połowie Valdes nie zauważył ( :shock: ) że to Giuly podawał mu piłkę i zawodnicy, jak i kibice Barcy musieli znośić ciężkie chwile, kiedy to nasi przeciwnicy mieli rzut wolny w polu naszym karnym :? Naszczęście to co narobił VV, istnyktownie wybronił i skończło się na rogu (?).
Pamiętam, że w przekroju całego meczu Saviola miał 2 doskonałe sytuacje, których nie wykożystał..... W pierwszej, przynajkniej próbował strzelać i respect dla Reiny który to wybronił:brawo: (a Messi chyba mógł podawać Giuly'emu który stał obok :think: ). A drugiej sytuacji kiedy to obrona Liverpool'u troche się zagubiła, to normalnie Argentyńczyk normalnie mnie wku....zdenerwował :maruda: Kto to wypuszcza sobie tak mocno przed polem karym piłkę :angry2: Chyba tylko Saviola...
Co do straty drugiej bramki to chyba proste, że zawalił Merquez, który źle wybił piłkę, wprost pod nogi Bellamy'ego.... No cóz, zdaża się.

W sumie to Barca grała jakby chciała a niemogła, dodając do tego niewykorzystane okazję Savioli, to mnie normalnie skręca :angry:
PiDi pisze:Szczerze to kibice Barcelony powinni się wstydzić za Valdesa
Szczerze mówiąc to kibice Liverpool'u powinni się wstydzić zawodników skupiających się na nocnym życiu :lol:
Widziałeś inne mecze Barcy, że po jednym błędzie oceniasz bramkarza? przecież to też człowiek.....

PS Czy drużyny odpadające w tej rundzie LM grają jeszcze w PUEFA czy nie :lol: ?

Wróć do „Puchary Europejskie”