FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007)

Awatar użytkownika
Meczetinio
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 173
Rejestracja: 21 lis 2006, 16:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Meczetinio » 22 lut 2007, 13:31

Moofasa pisze:No ogólnie mecz dla 'postronnego' kibica mógł się podobać Były gole, ładne akcje, emocje i... śmiech
Kiedy oglądałem mecz i zobaczyłem jak zawodnicy L'poolu grają, to ciś mnei ruszyło... Było do przewidzenia że Beniteż dobrze poukłada zespół, ale nie wierzyłem że Anglicy mogą na tyle 'przeszkadzać' Barcelonie w atakach Odrazu pierwsze minuty Liverpool przystąpił do mocnego pressingu co poskótkowało i (chyba) Riise dośrodkował mocno w nasz polse karne, ale na szczęście nikogo z jego partnerów tam nie było. Potem Barca trochę się przebudziła i już to wyglądałe z naszej strony troszkę lepiej. Zambrotta grał jak na mundialu, R10 chyba nawet raz wysżła kiwka, jak podciął piłkę nad nogą Kuyt'a Potem padł gol po strzale głową dość niskiego Deco, i tak się cieszyłem, że nawet mtśl o kończących się feriach nie była w stanie zmącić mi tej radośći
Potem mecz się troszkę uspokoił (albo poprostu może coś mam z pamięcią ). Aż w końcu Valdes kórty ten sezon może niewątpliwie zaliczyć do udnaych popełnił błąd. I mam odczucie podobne do kumana i nei jestem za to jakoś bardzo zły na niego. Bo przecież wcześniej nie raz VV ratował nam dupe...
W drugiej połowie Valdes nie zauważył ( ) że to Giuly podawał mu piłkę i zawodnicy, jak i kibice Barcy musieli znośić ciężkie chwile, kiedy to nasi przeciwnicy mieli rzut wolny w polu naszym karnym Naszczęście to co narobił VV, istnyktownie wybronił i skończło się na rogu (?).
Pamiętam, że w przekroju całego meczu Saviola miał 2 doskonałe sytuacje, których nie wykożystał..... W pierwszej, przynajkniej próbował strzelać i respect dla Reiny który to wybronił (a Messi chyba mógł podawać Giuly'emu który stał obok ). A drugiej sytuacji kiedy to obrona Liverpool'u troche się zagubiła, to normalnie Argentyńczyk normalnie mnie wku....zdenerwował Kto to wypuszcza sobie tak mocno przed polem karym piłkę Chyba tylko Saviola...
Co do straty drugiej bramki to chyba proste, że zawalił Merquez, który źle wybił piłkę, wprost pod nogi Bellamy'ego.... No cóz, zdaża się.
tak się składa ze nie musisz opisywac meczu, bo chyba większosć osób go widziało :wink:

rewanż zapowiada sie Bradzo ciekawe Braca musi strzelic 2 bramki wiec odrazu rzuci sie do szaleńczego ataku :D ,wiec nie powinno zabraknąć strzałów pięknych akcji i kiwek, mysle ze Gudjohnsen zagra od pierwszej minuty zamiast Savioli

Wróć do „Puchary Europejskie”