FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 22 lut 2007, 14:29

rokoeman nie zgodze sie z Toba. Jezeli mowisz, ze przeze mnie przemawia radosc z wyniku, to przez Ciebie frustracja. To wszystko o czym napisales bylo wkalkulowane w gre Liverpoolu. To nie jest ekipa, ktora przyjedzie na Camp Nou i bedzie dominowac nawet grajac defensywnie. Bledy byly wliczone i takich popelnili kilka - zwod Savioli i polozenie Aggera (swoja droga - przy dobitce Messi rowniez przygladal sie swoim pietom, wiec ciekawia mnie te ciagle wycieczki do niepodnoszenia glowy przez Saviole :lol: ), czy sam na sam i dobre wyjscie Reiny. Strzal w slupek Deco czy samoloty w polu karnym to najwieksza zasluga Reiny, bo chcial chyba pokazac, ze w Barcelonie potrafia wyszkolic bramkarzy :lol:
Ale poza kilkoma pomylkami garli naprawde swietnie. Pozwalali Barcelonie przekroczyc linie srodkowa i od razu agresywne krycie. W obronie tez wasko, chwilami stali nawet w 6, przez co ani skrzydlami, ani srodkiem. Inna sprawa, ze Barcelona grala wolno, ale to tez byl wynik dobrego ustwaiania sie Anglikow.
No ale kazdy ma swoj punkt widzenia. Ty np byles jedynym kibicem na swiecie, ktory wiedzial ze Barcelona przegra i cieszysz sie, ze przegrala tylko 1-2 ze srednio grajacym Liverpoolem :lol:

Wróć do „Puchary Europejskie”