FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007)

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: kapi88 » 22 lut 2007, 15:33

W zasadzie wszytsko już zostało powiedziane. Mecz bardzo mi sie podobał, Benitez świetną wystawił formacje. Gra bez asekuracji przeciwko Messiemu czy Ronaldinho to kamikadze, więc takie ustawienie było konieczne. Po błędzie Gerrarda, Arbeloy i Riise Deco strzelił bramke i miałem już czarne myśli. Na szczęscie (dla mnie) Valdes pokazał się z najgorszej strony. Przy drugiej bramce dla LFC, Risse miał czas nawet na przełożenie piłki na lewke. Pozytywnie zaskoczył mnie Arbeloa, który do meczu z Barcą rozegrał... 10 minut w przegranym meczu z Newcastle. Ten mecz był ucztą dla prawdziwych fanów taktyki, miłośnicy "stepoverów i backheelów" zapewne się nie podobał :wink: Barcy absolutnie nie skreślam przed rewanżem, ale głęboko wierze, że na Anfield Liverpool nie zostanie pokonany.
PS. Tak czytam sobie Wasze posty i z całym szacunkiem wypowiedzi rkoeman'a za nic nie czaje :roll:

Wróć do „Puchary Europejskie”