No to muszę rozczarować. Pisałem już, że najgorzej została oceniona liczba hoteli w mieście, chociaż liczba turystów w zeszłym roku wyniosła 6 mln.Bienias pisze: Teraz sie nie dziwie ze nie dostaliscie sie do projektu euro 2012.
Tak więc była przez chwile radość, a skończyło się jak zwykle - to nie w Krakowie jest najwięcej pajaców. Zrozumiałbym tę euforię jakbyś był np. Anglikiem, bo wtedy dezorganizacja mogłaby być czymś obcym. Ale warszawiak śmiejący się z burdelu w urzędzie miasta innym niż warszawski... to chyba jakiś sposób odreagowania
A deltinha nie rozumiem. Próbowałem tłumaczyć, że decyzja o przeniesieniu meczu reprezentacji do Warszawy nie miała nic wspólnego z faktycznym stanem infrastruktury (bo czy do takiego można zaliczyć "brak" podgrzewanej murawy !?), kontrargumentów nie przedstawił, ale po paru dniach zaczyna od początku od nowa. Po co? Żeby walczyć ze stwierdzeniem "warszawka musi zarobić na meczu", na które nikt tu się nie powołuje?
Ale nie czepiam się. Ja wiem, że to wcale nie są ataki, napinanie się, tylko życzliwe pochylenie się nad cudzym problemem - ta słynna warszawska empatia i zrozumienie.



