FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 23 lut 2007, 20:53

Bienias masz racje ale ten nawet ewentualny [umowny] kryzys stylu może mieć wiele czynników, Barca nie gra jak rok temu - to widać gołym okiem ale tak od długich kontuzji po mundial - swoja drogą zwróć uwage na to że wiele klubów jak i fantastycznych piłkarzy po mundialu było "zagubionych", to w sumie oczywiste ale nie może wymagćc Bóg wie czego. Przepraszam że "szczekaniem" :P ale patrz...

Bienias pisze:Juz nie graja tak pieknie jak wczesniej. Jeszcze te obietnice przed sezonem ze zdobedziemy tyle i tyle a teraz beda sie bili do ostatniej kolejki o mistrza
Pytanie czy dało sie grać lepiej ? Poprzedni sezon to było show jednego aktora - Dumy Kataloni, bo chyba zgodzisz sie zemna że pokazali swoje, kiedyś musiał przyjśc słabszy moment. Inna sprawa że nadal walczą na wszystkich frontach, a jak Villa powiedział jaki kryzys ? :wink: To jest ostatnio najczesciej przypisywane słowo odnośnie piłki :P

Bienias pisze:Poza tym wielu mlodych i nowych kibicow liczy ze Barca bedzie grala swietnie wieczne

Czekaj jeszcze sie okaże że "skończą" Ci fani na np. Old Trafford :wink: Było show - było branie :P
Bienias pisze:ale widac Ryjek popelnil gdzies blad( moze MS?) i forma szybciej sie ulotnila

Wątpie że ktoś jest w stanie określić co nie trybi w tej maszynce, bo mundial to jeden mocny argument, urazy, nie porozumienia itd. Ja jestem daleki od jakis tez Marcowych :wink: Przeciesz jeszcze nic nie przegrali, a forma może wrócic w każdym momencie, kto wie może razem z Samuelem Eto'o. Inna sprawa że tu chłopaki tak bronili Gudjohnsen a przeciesz nie trudno zauważyć że nie podołał. Nikt nie przewidział że bedzie miał tyle okazji [uraz Eto'o] Ale jak dla mnie to on nie podołał. W Chelsea w ostatnim sezonie pełnił role zapchaj dziury, grał nawet w pomocy obok Makelele. Jak wielu sadziłem że transfer i granie w Copa de Rey i zporadyczne szanse w ważnych meczach pozwola mu cos udowodnic np. Jose. Teraz trwa szukanie winnych czy coś w tym stylu, ale to też może miec pozytywne skutki - lepszej motywacji do gry w Liverpool'u nie potrzebują.

Wróć do „Hiszpania”