Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18569
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 23 lut 2007, 23:09

Jak już wywołano temat derbów na Vicente Calderon.

Atletico ma znany wszystkim problem spowodowany kontuzjami Maxi Rodrigueza i Martina Petrova. Niepewny był też występ Manicha, ale ten ostatecznie będzie mógł zagrać z Realem.

Sytuacja w tabeli jest oczywista

Kod: Zaznacz cały

4. Real Madryt 23 42 30-19 
5. Atletico Madryt 23 39 29-30 
wygrywa Real to ma bezpieczną przewagę, wygrywa Atletico to robi się niewesoło. Remisu chyba nikt nie chce :P

Atmosfera jest już podgrzewana. Zwłaszcza ze strony gospodarzy, którzy już ładne parę lat nie mogą przełamać "kompleksu" Królewskich. Od 1999 roku nie są w stanie wygrać z Realem, a kilka ostatnich spotkań na Vicente Calderon kończyło się właśnie zwycięstwami drużyny z Bernabeu. Nic zatem dziwnego, że chcą w końcu przełamać złą passę :P W ostatnim meczu ligowym Atletico musiało uznać wyższość Sevilli, a zatem motywację pokazania swojej wartości mają jeszcze większą.

Co ciekawe jutrzejsze spotkanie odbędzie się akurat w rocznicę pierwszego pojedynku obydwu klubów. Jutro mija 78 lat i co nie jest zaskoczeniem Real ma dużo lepszy bilans. Rojiblancos wydają się jednak być drużyną dużo mocniejszą niż wcześniej. Na Santiago Bernabeu padł remis 1:1, a zatem i tym razem należy się spodziewać zaciętego meczu :P

Dobra nie będę ukrywał...nie mam weny twórczej i nie chce mi się na chwilę obecną więcej pisać o jutrzejszym meczu. Czyste statystyki są za Realem, jednak osobiście obawiam się nieco o naszą defensywę.

Wiadomym jest, że nie zagra Sergio Ramos, Roberto Carlos również i Diarra mimo swojej obecności w kadrze również nie wydaje się być gotów na rozegranie 90 minut. Nie będzie również Raula Bravo, to już decyzja Capello. Pewnie się obraził o niezbyt rewelacyjny występ z Bayernem :lol:

Prawdopodobnie będą to pierwsze derby dla Miguela Torresa, który nie wyobrażam sobie, aby miał nie zagrać na Vicente Calderon po prawej stronie defensywy. Występ na lewej byłby równoznaczny z miejscem w składzie dla Salgado, co śrdnio napawa mnie optymizmem :roll: Z drugiej strony przy takim rozwiązaniu jedynym lewym obrońcą w kadrze jest Marcelo, który nie ma puki co zbyt wielu rozegranych minut. Kiedyś trzeba zacząć :] Być może jutro dwóch młokosów będzie decydować o obliczu naszych boków obrony :wink: W środku pewne miejsce wydają się mieć Helguera i Cannavaro. Ciekawe czy Capello zdecyduje się na ustawienie podobne do tego z Bayernem, czy może ujrzymy w pierwszym składzie jakiegoś typowego DM'a :roll: Znając Fabio nie nastawi zespołu nadto ofensywnie i czeka nas obecność Emersona, ewentualnie Diarry. To zresztą byłoby wskazane bo Cannavaro zaporą nie do przejścia niestety nie jest :? Warty odnotowania jest powrót Cassano, nie ujrzymy natomiast ostatnio ciągnącego naszą grę Beckhama, który musi odpokutować swoje zachowanie z końcówki meczu z Betisem.

Starczy na razie :P

Hala Madrid :!:

Wróć do „Hiszpania”