Takich emocji dawno nie miałem, Fulham naprawde swoją grą zawliło mnie z nóg, może nie były to jakieś płynne klepane akcje ale zagrożenie jakie stwarzały to wierzyć sie nie chce ze to własnie Fulham było
Pierwsz bramka katastorofa: VdS & Vidic chociaż ten pierwszy ponosi wieksza odpowiedzialnosci za tego gola. Pózniej Giggs troche szczesliwie ale też ładnie sie złozył ( asysta Roo). Pod koniec pierwsej Evra sam na sam...i sie podpalił
No i ja myślałem że w drugiej połowie Fulham zostanie zmiecione z powierzchni ziemi....a tu poprzeczka i ciągłe ataki Wiesiników .(brawa VdS)
Dopiero jak dla mnie MU zacza powazniej atakowac koło 80 minuty a akcja Ronaldo z 88' i ten gol



