Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post autor: Rossi » 24 lut 2007, 15:52

Co za mecz...

Takich emocji dawno nie miałem, Fulham naprawde swoją grą zawliło mnie z nóg, może nie były to jakieś płynne klepane akcje ale zagrożenie jakie stwarzały to wierzyć sie nie chce ze to własnie Fulham było :lol:

Pierwsz bramka katastorofa: VdS & Vidic chociaż ten pierwszy ponosi wieksza odpowiedzialnosci za tego gola. Pózniej Giggs troche szczesliwie ale też ładnie sie złozył ( asysta Roo). Pod koniec pierwsej Evra sam na sam...i sie podpalił :roll:
No i ja myślałem że w drugiej połowie Fulham zostanie zmiecione z powierzchni ziemi....a tu poprzeczka i ciągłe ataki Wiesiników .(brawa VdS)
Dopiero jak dla mnie MU zacza powazniej atakowac koło 80 minuty a akcja Ronaldo z 88' i ten gol :arrow: :rydzyk: :rydzyk: Tego nie da sie opisać 8) długo nie zapomne tego spotkania :P

Wróć do „Anglia”