Co do gry Mascherano, to było moze 70% tego co pokazywał we wczesniejszych klubach czy reprezentacji. W peirwszej polowie fakt malo widoczny, ale takze goscie nie atakowali tak czesto jak po przerwie. Moze to zadecydowało, ze graczem meczu był Gerrard. Po przerwie mial świetne odbiory, podania, był wszedzie i mial chyba spory uczial przy dwoch bramkach.
Sissoko-Alonso- Mascherano ma w kim wybierac Benitez. Bedzie dawał kolejne szanse to pewnie Argentycznyk odwdzieczy sie jeszcze lepsza gra, bo dzisiaj rywal nie był z czołowki, jednak wkoncu to był jego debiut w The Reds.



