Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 24 lut 2007, 22:55

Nie jest dobrze panowie, choć Real sie obudził i przed ostatnie 10 minut miał okazje to w grze nadal nie wiele wynika. Najlepszą sytuacje miał chyba Canna - ale nie miał z czego uderzyć na 11 metrze i Leo Franco broni - nie dośc ze bład sedziego to i Galletti był blisko strzału na 2:0, przełożył Gago na lewa noge i po długim ale Iker = klasa sparował do boku. Gra szarpana, Atletico teraz liczy na kontry ale początek meczu [30 minut] to ich gra. Dawno tak nie grali :roll: Mam nadzieje że koncówka tej pierwszej połowy był znak że Real sie budzi, i teraz zacznie w drugiej połowie kąsać. Słabo Raul, w sumie oba skrzydła kuleją. Najwieksze zagrożenie Real stworzył po rożnym. A to mało, wiec do roboty :evil:

Wchodzi Antek :twisted: A wiec juz jest reakcja - za Reyesa :roll: No dawaj Antek pokaż coś :P

Wróć do „Hiszpania”