O dwójce DM było już pisane, ale prawda jest taka, że Capello nie stosuje już tej "swojej" taktyki w Realu. Nie ma duetu rzeźników, musiał zmodernizować ustawienie...opinia publiczna by go zabiła. To, co stosował przez tyle lat nagle zostało wyparte. W krótkim czasie musiał zacząć myśleć, modernizować, przekładać. Główne założenie pozostało to samo. Nie dyktujemy warunków gry kiedy nie ma takiej potrzeby. Sęk w tym, że owe rotacje taktyczne spowodowały lukę w środku pola. Utworzyły poniekąd "pas startowy" używając określenia Mentora. Jeden pivot przy takim ogólnym nastawieniu się nie sprawdza
Capello znalazł się w kropce. Jego klasyczna taktyka i schematy choć opracowane niemal do pefekcji i spełniające swoją role nagle musiały zostać zastąpione czymś innym. O podobnej charakterystyce, a jednak z dziórą, którą nie wie jak ma załatać. Jeden Diarra czy jeden Emerson nie jest w stanie asekurować dwóch skrzydeł na raz. Efekt? Mniej ofensywna gra bocznych obrońców. Dalszy efekt? Łatwiejsze zadanie dla rywala w zdobywaniu terenu i to czego nikt się nigdy nie spodziewał...Real momentami rozpaczliwie się broni. Ten Real, który stanowił kwintesencję ofensywnej gry.
System Capello by nie zawodził, gdyby nie został poddany natychmiastowej krytyce ze strony prasy. Prasa jest opiniotwórcza więc i socios zaczęli się domagać czegoś innego. Przecież to są ci sami socios, którym wcześniej nie przeszkadzała kandydatura Don Fabio na trenera. Wiedzieli jaką on ma charakterystykę i wizję futbolu.
Capello się wbrew opinii innych nie zagubił. On tworzy cały czas coś innego. Nie pozwolono mu wprowadzićdo Realu gotowego stylu gry, więc musi go stwarzać od nowa. Za jednego z dwójki DM wszedł do składu Gago. Młokos z Argentyny, który gra dużo bardziej ofensywnie i nie jest rzeźnikiem...nigdy nie był. Czyli taktyka Realu wygląda teraz tylko wizualnie 4-2-3-1. Tak naprdę jest to 4-1-4-1 z nastawieniem "na NIE"
Od tego ostatniego zaczyna się dalsze sedno sprawy, bo Fabio nie wprowadzi zaraz innego sposobu gry. Nie nakaże Realowi prowadzenia spotkań i dyktowania warunków. To jest inteligentny trener, ale posiadający swoją wizję. Wizję, którą mu zniszczono, ale której będzie chciał się możliwie mocno trzymać. Tak pracuje całe życie i teraz kiedy jest już doświadczonym trenerem nie może wszystkiego zmienić. To ustawienie z dwójką DM w środku ma opanowane najlepiej i to z nim osiągał w ostatnich latach sukcesy.
Jest zasada po co zmieniać to co dobre
Jak wygląda obecny Real Madryt to wiemy. Rozmowa o bocznych obrońcach jest tu jednak bez większego sensu bo właśnie po wyeliminowaniu z taktyki jednego DM'a powstały zbyt duże luki w formacjach obronnych. Wtedy Cannavaro ma dużo pracy itd. Gdyby Real grał ofensywnie sytuacja byłaby inna, ale nie gra i a Capello grać nie będzie. Dlatego zrobienie tego co zostało zrobione z taktyką jest prawie jak samobójstwo. Puki funkcjonował duet Diarra-Emerson Królewscy mieli najmniej straconych bramek w całej lidze
Recepta
W zasadzie są dwie możliwości.
Albo Fabio olewa wszystko i wszystkich wracając do swojego sprawdzonego sposobu gry z dwójką pivotów, co być może pozwoliłoby uzyskać rwnowagę w obronie, a co za tym idzie większe szanse taktyki opartej na kontrataku.
Albo zmiana trenera i wizji gry zespołu. Capello nic innego nie wprowadzi. Nie chce wprowadzić bo jest idealistą co do swojej wizji gry



