FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 27 lut 2007, 18:13

Valencianista pisze:Może pamiętasz aktora o nazwisku Hasslehoff (czy coś takiego -grał w słonecznym patrolu).Otóż On większość serialu grał na "wciągniętym brzuchu" Sam się do tego przyznał w wywiadzie

To przynajmniej teraz wiem, dlaczego Ronaldinho jest w kryzysie :arrow: pobiera lekcje aktorstwa.
llcooljay pisze:villa jest ograny w la liga, cristiano to portugalczyk, ma styl la liga we krwii. watpliwosci mam co do lamparda.
jakos nie mam obaw ze villa czy c7 bylby niewypalem.

Quresma i Simao takze mieli styl La Liga we krwi, a teraz siedza i sie nawet boja wychylic poza Portugalie.

Po to sa tworzona klauzula w kontrakcie, aby sie zabezpieczyc. Ronaldinho mozna sprzedac nawet za 10mln. tylko ani Barcelona nie wyraza checi sprzedania Eto'o czy Ronadlinho, podobnie Valencia, Villi. Ktos chce go kupic musi wykupic klauzule, a kogo bedzie obchodzilo czy on jest wart 60 mln euro mniej. Figo dał nauczle, ajk zarabiac to jeszcze wiecej, a inni chca niech placa po 150 mln.
Narazie to prasa sprzedaje pilkarzy z Barcelony, jak zawsze.

Meczetinio pisze:a co do tych cen to 125mln za Ronaldihno to duża przesada
Nikt nie zmusza do kupna.

Wróć do „Hiszpania”