Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 28 lut 2007, 16:59

vakabayashi pisze:Javi Garcia nigdy! nie dostał od Capello szansy.
Jesteś pewien :> A dwa mecze w CdR, gdzie w sumie miał około 120 minut na boisku to co? Nie szansa :>

Widzisz, krążysz w okół jednego. Primera Division by nie zwojowali, no może za wyjątkiem nielicznych przypadków, gdzie mieliby szanse. Póki co nie są w stanie błysnąć nawet w Segunda Division. Tak jak mówię De la Red szansę jeszcze dostanie i to nie jedną. Javi Garcia też, jak będzie w niezłej dyspozycji po kontuzji bo jego akcje u Capello stały nawet wyżej niż w przypadku De la Reda :P Tylko powiedz, czy zdecydowałbyś się posadzić Gutiego czy Gago aby wprowadzić Rubena do składu? Można spróbować, owszem i to już kiedyś pisałem. Tylko on bardziej by pasował jako ktoś kto zastąpiłby na ławce Emersona. Nigdy Brazylijczyka nie lubiałem więc on u mnie nisko stoi w hierarchii...tym bardziej patrząc na jego zapierające dech w piersiach występy :P Zero z przodu zero z tyłu.

Przecież pisałem, że Mata powinien dostać szansę to co się czepiasz :P Tylko były na to lepsze momenty niż chwila obecna.

Marcelo jest w pierwszej drużynie bo raz, że chciał tego Capello, a dwa, że chyba mało mu było lewych obrońców tj. nie bardzo był przekonany do Raula Bravo. W innym wypadku dawno występowałby w Castilli. Tylko popatrz jak lekko sobie przeczysz :arrow: graczy Castlli do pierwszej drużyny, czegś się nauczą, bo zgodzisz się, że pełniliby na dzień dzisiejszy rolę zmienników, a o Marcelo piszesz, że co on robi w pierwszej drużynie, lepiej żeby się ogrywał w rezerwach. No to jak w końcu jest lepiej. Ogrywać się w rezerwach, czy siedzieć na ławie i wchodzić ewentualnie na końcówki w pierwszej drużynie :>

Mówisz o Diogo, ale on w Realu nie znalazł się przypadkiem :!: Swoje pokazywał już wcześniej czy to w lidze urugwajskiej czy potem bodajże argentyńskiej. Wszyscy doskonale znali jego walory i to, jak dobrze potrafi grać nie tylko na obronie, ale nawet na skrzydle. W Realu nie znalazł dla siebie miejsca bo nie wiedzieć dlaczego wyżej stały akcje Michela Salgado. Chyba tylko za zasługi :P Z resztą do tej pory sytuacja jest podobna. Salgado z każdym rokiem gra gorzej i coraz mniej ofensywnie...tylko kto to dostrzega :roll:
rkoeman pisze:mysle ze wiecej niz kilku. sprawdz sobie jacy pilkarze graja w lidze hiszpanskiej i sa wychowankami realu. mi sie nie chce teraz tego szukac
No widzisz, bo nikt od razu nie przychodzi do głowy. Jest ich cała masa, ale na dobrą sprawę mało który byłby w stanie stanowić o sile Królewskich.
myslisz ze xavi albo iniesta nie mieli konkurencji? albo taki puyol? mieli i to wieksza niz teraz ma real. a jednak ktos na nich postawil
A teraz powiedz, czy ci piłkarze Castlli naprawdę są aż tak mocno dyskryminowani? Czy nie dostają okazji do zaprezentowania się (przynajmniej niektórzy)? To jest taka sama sytuacja jak z Xavim, Iniestą czy Puyolem aż tak doskonale się nie orientuję w ich karierach, ale oni także mieli te swoje pierwsze szanse, od których zależała ich ewentualna przyszłość w pierwszej ekipie i...wykorzystali je, tak jak zrobił to teraz w Realu Torres :wink: Teraz Barca też na siłę nikogo nie wpycha bo po co? Talentów niby tak dużo, ale nie są wprowadzani póki co do ekipy Rijkaarda. Mówi się o wypożyczeniach takiego Dos Santosa i innych bo na razie nie mają szans w rywalizacji o pierwszy skład. Wszystko w swoim czasie i to samo jest w Castlli. Mogą zostać co niektórzy wypożyczeni i tak się pewnie stanie. Pokażą na co ich stać i wtedy będzie weryfikacja czy dany gość się nadaje czy nie. Już w tym sezonie widać, że Soldado dobrze radzi sobie w Osasunie, Jurado przyzwoicie w Atletico, aczkolwiek mecz z Realem był jednym z jego lepszych, a reszta? Zginęła w polu :P

Wróć do „Hiszpania”