Okazuje się, że w tym sezonie Udine to dla nas rywal nie do pokonania. Remis 0-0 na wyjeździe po który rozpoczęliśmy serie zwycięstw i remis wczoraj, który tą passe zakończył. Jednak ubytki kadrowe w końcu odbiły się wyniku meczu ligowe i mimo, że mogliśmy ten mecz wygrać to gra nie była najlepsza, zgłasza w pierwszej połowie. Dopiero po straconej bramce zaczęliśmy grać tak jak należy, ale niestety wystarczyło to tylko na remis. Jakby tego było mało to przyplątała się kolejna kontuzja. Adriano zszedł z boiska już pierwszej połowie z powodu jakiegoś urazu. Zobaczymy czy będzie to coś groźnego. A w następnym meczu nie zagra Crespo, który nazbierał już kilka żółtek i będzie zawieszony. Szkoda trochę, że podczas ostatniego okienka nie sprowadzono do klubu żadnego środkowego pomocnika, bo problemy z tą pozycją już w tym sezonie mieliśmy.
Seria skończyła się na 17 zwycięstwach, a teraz trzeba rozpocząć nową.


