Niewierze w tego zawodnika (Mateje), spala się już na belce, a potem się obraża na wszystkich za krytykę, tak jak fieldy piszesz:O czym myślał Robert Mateja siedząc na belce?
"Hm, czy to ja jestem ojcem dziecka Anety Krawczyk? Nieeee, przecież ja nawet buli nie mogę przelecieć..."
Zamiast zacisnąć zęby i pokazać na co go stać to stroi fochy jak baletnica. Brak "narodowego orła" w kwalifikacjach to dla mnie trochę niespodzianka (choć zapowiadał że nie weźmie w nich udziału). Czuje się aż tak mocny? Ponoć to specyficzny obiekt (przynajmniej tak wszyscy mówią) a tu proszę Adam nawet poćwiczyć nie chce, ciekawe.Profesjonalista w kazdym calu
PS. Warto postawić na Mateję 1pln. można zgarnąć 1000zł



