GKS Bełchatów - Górnik Lęczna 6:0
Według mnie po takim meczu Lęcznej będzie bardzo się podnieść. Klub ma ogromne problemy dotyczące korupcji, zawodnicy strajkują. A jeszcze przed rundą przecież Górnicy ogrywali na wyjeździe Cracovię, wzmocnili nieco skład i wydawałoby się, że szybko uciekną od strefy spadkowej. Po meczu z Bełchatowem jednak ten zespół wyrósł na głównego kandydata do spadku. Jeśli chodzi o zwycięski GKS to myślę, że jeszcze nie można mówić, że ten zespół zdoła utrzymać się na szczycie tabeli. Ważne będą mecz z bezpośrednimi rywalami o mistrzostwo, bo taką Lęczną to chyba każdy z czołówki potrafi ograć.
Cracovia Kraków - Legia Warszawa 0:0
Zawiodłem się nieco na Legii, która jechała do Krakowa jako zdecydowany faworyt do zwycięstwa. Okazało się jednak, że bukmacherzy przewidzieli, że Cracovia tanio skóry nie sprzeda (wysoki kurs na zwycięstwo Legii) i mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Teraz trzeba liczyć, że zespoły z czołówki także potracą punkty.
Jeśli chodzi o frekwecje to trochę zawiodła zwłaszcza w Krakowie. Przecież "Pasy" podejmowały mistrza Polski już w 1. kolejce rundy wiosennej, a na meczu było tylko trochę ponad 4000. Kibice Bełchatowa również zawiedli, ale ich trzeba usprawiedliwić niezbyt wymagającym rywalem. Chcąc niechcąc jednak drużyna ta została przecież mistrzem jesieni i frekwencja na meczu powinna przekroczyć przynajmniej 5000 widzów.



