Cholernie sie tego boje. Trochę przypal przegrać z beniaminkiem u siebie, ale z obecna forma 'strzelecka" Arsenalu to wszystkiego sie można spodziewać. Jeden głupi błąd w defensywie i leżymy, bo zawodnicy ofensywnie nastawienie wola sobie poklepać pod polem karnym przeciwnika.Z Reading gramy u siebie, ciekawe czy jutro padnie Emirates Think raczej nie, bo przecież ile można meczów z rzędu przegrać Razz
Lehmann
Djourou-Senderos-Gallas-Clichy
Hleb-Cesc-Gilberto- Ljungberg
Aliadiere-Baptista.
Zapewne wyjdzie taki skład, bo tylko takie pole do manewru ma Wenger...



