Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post autor: Berik » 03 mar 2007, 16:21

Zgadzam sie z ROssim W czym niby Liverpool byl lepszy? to, ze przez 15 minut cisneli, a nie potrafili nic wycisnac, jakby zatwardzenie mieli, nie oznacza, ze byli lepsi. Kuyt, Bellamy nie stworzyli sobie zadnej sytuacji praktycznie. Gerrard beznadziejnie, nawet Sissoko slabo zagral, a Reina popelniajac blad przy golu dopelnil formalnosci. Ogolnie mecz nie stal na zbyt wysokim poziomie. Gra bez polotu, malo konsekwencji i zalozen taktycznych. Liverpool nie przypominal zespolu z Camp NOu(co jest dobra wrozba :wink: ). MU tez w miare slabo, ale wygrali ze znienawidzonym rywalem i to sie ceni.

PS: Scholes zachowal sie jak dres z ulicy :?
PS2: Carrick dobrze zagral :P

Wróć do „Anglia”